czwartek, 29 września 2011

Mule w sosie maślano-winnym



Mule chyba ju zawsze będą mi się kojarzyć z łodziami i Chorwacją. Pewnego dnia, podczas rejsu zdecydowaliśmy się na zakup muli z przybrzeżnej hodowli. Dotychczas, każdy z nas muszle jadł tylko w restauracjach, a tu wychodziło, że tym razem musimy je samo przygotować. Hodowca, dał na kilka wskazówek i wieczorem, przystąpiliśmy do gotowania...

Mule przygotowuje się niezwykle prosto i co ważne, szybko! Kupując mule, należy zwrócić uwagę, żeby muszle były pozamykane - otwarte mule są martwe, a my nie chcemy się żywić padliną. Oczywiście dobrze, jeżeli mamy zaufanego sprzedawce, ale czasami może się to wydać wręcz nie możliwe. Prawie zawsze muszle można znaleźć z Makro. Mule, zwane też małżami gotuje się krótko. 10-15min, ponieważ później miąższ staje się gumiasty. Tak więc nic prostszego, jak zabrać się za gotowanie...


Składniki na ok. 3-4 osoby
(to na ile osób nas starczy, oczywiście jest w pełni uzależnione od tego, jak bardzo nasi gości przepadają za tym smakołykiem)
* woreczek muszli
* pęczek pietruszki
* 3 ząbki czosnku
* pół litra białego wytrawnego wina
* 100g masła (nie margaryny!!!)
** opcjonalnie gałązka rozmarynu
** 2 łyżki serka naturalnego lub śmietany 18%

Mule myjemy szczoteczką, odrywając wystające białe włókna. UWAGA! Mule nie mogą przebywać w wodzie, ponieważ się otworzą. W dużym i wysokim garnku rozpuszczamy masło, dodajemy posiekany drobno czosnek, posiekaną grubo pietruszkę. Wszystko razem klarujemy ok 1 min. Następnie wsypujemy mule, zalewamy winem i przykrywamy garnek pokrywką. Mule gotujemy ok 10-15 min. co jakiś czas potrząsamy garnkiem tak, żeby mule z dołu zamieniły się z mulami z góry. Możemy także delikatnie przemieszać zawartość garnka drewnianą łyżką. Gotujemy do momentu, aż wszystkie mule się otworzą.

Mule można wyjąć na duży półmisek lub podawać w garnku. Przed podaniem, odlewamy trochę powstałego sosu do miseczki, dodajemy serek lub śmietanę, mieszamy i serwujemy w oddzielnym naczyniu do muli. Do dnia, idealne pasują grzanki.


Smacznego!




PS. Moje mule wyszły wyśmienicie i nie ukrywam, że mnie samą zaskoczyły, a przygotowana porcja starczyła raptem na dwie osoby :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz