Zima, to dla mnie okres wyjątkowy. Już w listopadzie zabieram się za pieczenie przeróżnych ciasteczek. Moje ulubione to szwedzkie, cienkie pierniczki. Zawsze dodaję odrobinę więcej imbiru, dzięki czemu stają się bardziej pikantne. Coś niesamowitego! I jeszcze ten piernikowy zapach roznoszący się po całym mieszkaniu...
Składniki na ok 500 szt (!)
3 dl miodu
4 dl cukru
350 g masła
3 dl kremówki (lub serka naturalnego)
1 op imbiru
1 1/2 kg mąki
1 1/2 łyżki cynamonu
1 łyżka mielonych goździków
1 łyżka proszku do pieczenia
Sposób wykonania:
Wymieszać masło, miód, cukier i przyprawy. Ubić śmietankę i powoli dodawać do ciasta.
Dodawać stopniowo mąkę i proszek, tak aby ciasto nabrało stałej konsystencji.
Ciasto zawinąć w folię i odłożyć do lodówki.
Następnego dnia(lub po godzinie) rozwałkować cienko, wyciąć dowolne kształty i wsadzić do gorącego piekarnika.
Piec przez 10-15 minut w 175 stopniach aż się zrumienią.
Gotowe pierniczki można udekorować lukrem.
Moje uwagi:
1. Im cieńsze pierniki tym lepsze
2. Można udekorować je lukrem
Przepis na lukier:
Białko
cukier puder
Przepis znaleziony